Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dyskusja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dyskusja. Pokaż wszystkie posty

5/06/2024 02:28:00 PM

Pięć miesięcy później...

Pięć miesięcy później...


 Starałam się wrócić. Logowałam się co aktualizację, próbując uzbierać sensowne materiały na post, który mógłby coś rzeczywiście wnosić do naszego życia. Nie chciałam być nigdy typowym blogiem, który powtarza namiętnie informacje z aktualizacji, albo przepisuje tutoriale z gry. Chciałam dać wam coś nowego i świeżego. Nadszedł jednak czas, gdzie przyznam, że nie jestem w stanie z siebie wykrzesać czegoś "więcej". Ilość nieskończonych postów, które zalegają w tle bloga i w moich notatkach przerosła już moje możliwości zarówno do ich skończenia, jak i sensowności ich naciągania.

Patrząc na samą grę, można znaleźć parę aktualizacji, które są dość ciekawe. Mogłabym o nich przecież napisać, prawda? W styczniu dostaliśmy nieco fabuły, o której nie wspomniałam ani słowem. To prawda, że SSO nagradza nas wycinkami opowieści, ale przyznam, że chyba już mi brakuje do niej serca. Dawniej rzeczywiście zainteresowana byłam teoriami, możliwościami tego świata. Realnie byłam zaintrygowana, jak to się potoczy. Nie, żeby fabuła SSO była jakaś wybitna, ale zawsze po prostu w grach najbardziej ciągnęło mnie właśnie do historii, którą nam twórcy serwowali. Kiedy jednak miesiące się dłużą, coraz mniej we mnie zapału i zainteresowania. 

Kiedy rozpoczynałam grę, to rzeczywiście człowiek był podjarany każdym wspomnieniem o jakiejś postaci, czy miejscu, licząc, że wkrótce ten teren ujrzymy. Naprawdę, nie zliczę, ile razy jakaś postać na evencie zająknęła się o jakieś miasto i ludzie spisywali liczne teorie na ten temat. Lizało się dawniej ściany, szukając kolejnego skrawka informacji.

Może jednak czas w końcu przyznać, że po prostu nie jestem już w stanie nadążyć za fabułą, która ulatuje mi z pamięci szybciej, niż bym sobie tego życzyła.

Zmiany dotyczące gameplay'u, czyli prawdziwego mięsa, którego tej grze zawsze brakowało na jej wychudzonych kościach, to kolejny temat. Wypuszczono ścieżkę Terry, dodano lonżowanie (dwa razy z jakiegoś nieśmiesznego powodu), ulepszono kolejne mistrzostwa oraz dodano dresaż oraz próbkę skoków przez przeszkody. 

Z wszystkich tych rzeczy najnowszą są skoki, ale jest to testowa mechanika, która tak naprawdę nie różni się od zwykłych wyścigów. Dostajemy jedynie dodatkową karę za przejazd, ale dla mnie jest to niewielka różnica. Rozmawiałam nawet o tym z jedną osobą i tak naprawdę, dopóki SSO nie zdecyduje się zrobić nowego trybu, tak długo będą tworzyć tylko takie "naklejki" na domyślny sposób poruszania, który już teraz jest ograniczony. Przykładowym nowym trybem jest lonżowanie, które dość mocno różni się od zwykłego poruszania konia oraz postaci. Dresaż zaś to dobry przykład naklejki, gdzie możemy poruszać się tak, jak normalnie, a gra nas jedynie kara w inny sposób za błędy.

Zatem jedyną nowością na tym polu jest ogród dodany przez Game Master Bee. Bee zresztą już nie pracuje w SSO, nad czym do tej pory ubolewam. Bee to niesamowicie kreatywna osoba, która dała nam naprawdę dużo pod kątem Valedale. Gdyby zdecydowano się zatrzymać Bee w biurze, z pewnością moglibyśmy dostać o wiele więcej kontentu w całej grze. Wiedzieliście, że SSO dodało ukryte zadanie w Valedale dla Bee?

Oprócz tego, w samym SSO pojawiły się, oczywiście, konie, parę wyścigów i trochę zmian typu QoL, za co oczywiście jestem wdzięczna, ale tym samym nie daje mi to już zbyt wiele pretekstów, aby coś napisać. Drzwi Otwarte Stajni Jorvik były już przeze mnie omawiane, więc dla starych wyjadaczy jest to temat oklepany. 


Zbliża się powoli lato  jak wiele osób myśli, okres Obozu na Ranchu. Najpewniej pojawi się z mojej strony krótka notatka na ten temat, jeśli gra rzeczywiście dostarczy coś nowego. Jeśli nie, mam cichą nadzieję, że moje starsze notatki w zupełności wam wystarczą, aby wymaksować sobie ten event. Zobaczymy, jak to będzie, bo mam dużą nadzieję, że event przyjdzie nieco odświeżony i z nowymi aktywnościami. Jak tam u was? Jak się wam grało podczas ostatniego eventu? Jak wasze odczucia? Życzę wam udanych wakacji.


6/25/2023 10:33:00 AM

Minęły 3 lata

Minęły 3 lata

Witajcie z powrotem! Nie było mnie bardzo długo na blogu. Krótka przerwa, którą planowałam, przerodziło się w trzy lata zmian, nie tylko w samej grze, ale też w moim życiu. W tym poście chciałabym z wami pogadać o tym co się działo irl, w samej grze, jak i podumać nad tym, co dalej. Postaram się, aby każda część była odpowiednio oznaczona, abyście mogły przejść do części, która was interesuje najbardziej.

Życie 

Przed odejściem, pracowałam nad paroma sporymi projektami na blogu. Przerwa miała mi pomóc odświeżyć umysł, pozwolić przygotować kolejne poradniki, coś tam podłubać dalej nad życiem. We wrześniu 2020 rozpoczynałam jednak studia, kolejny etap w moim życiu. Chaos, jaki wywołały, sprawił, że zaginęłam tak naprawdę na długo. Nim się obejrzałam, już się broniłam, a parę oddechów później byłam już w pracy. 

Te trzy lata sprawiły też, że odsunęłam się od gry. Dawniej rzeczywiście byłam osobą, która logowała się codziennie, karmiła konie, robiła każdy event na max, tworząc zapasy i rozpiski. Robiłam sporo, próbując wyciągnąć z tego doświadczenia, jak najwięcej. W obecnych czasach jednak nie loguję się na każdą aktualizację, a niektóre eventy (jak tegoroczną tęczę) omijam już całkowicie.

Wynika to z różnych aspektów, bo czasami niektóre aktualizacje są po prostu płytkie/krótkie, a czasami przytłacza mnie grind. Wolę poświęcać czas na jednak nieco inne hobby, czy po prostu wolę porozmawiać z bliskimi osobami. Sam blog zawsze był sympatyczną częścią mojego życia, ale wymaga ode mnie dużego nakładu pracy. Też, trzeba mieć o czym pisać. Przez bardzo długi czas nie miałam praktycznie o czym mówić, a większe aktualizacje trafiały się może raz na rok.

Cała ta mieszanka sprawiała, że przytłaczał mnie powrót, nawet jeśli widywałam komentarze z waszej strony. Przyznam, że bardzo mi miło widzieć, że ktoś jeszcze tutaj o mnie pamięta. Pogadajmy jednak przez chwilę o SSO.

SSO

SSO się zmieniło. Taki jest fakt. Doczekaliśmy się masy nowych koni, nowych terenów, nowego GUI, a teraz też i nowej postaci. Nie będę tutaj określać, czy te zmiany, aktualizacje były złe, czy dobre, bo każda z nich zasługuje na osobny post i analizę. Zmieszczenie tego wszystkiego tutaj byłoby po prostu niemożliwe. W tym wszystkim jednak w SSO nie zmieniło się...nic, tak prawdziwie dla mnie istotnego. Moja codzienność nadal jest taka sama. Nadal codzienna rozgrywka opiera się na trenowaniu koni, zbieraniu pieniędzy na wydatki. Nadal w grze nie ma za wiele do roboty. 

Nawet jeśli chcę rzeczywiście spędzić jakiś czas w SSO, to nie mam tak naprawdę nic do zrobienia. Pokończyłam wszystkie reputacje, kolekcje, czy inne pierdółki. Mam w stajni wiele ciuchów dla siebie i dla konia, więc osiągnęłam pułap, gdzie nie potrzebuję nawet nowych kompletów. W najlepszym wypadku kupię 1-2 nowe rzeczy na kwartał. Jakikolwiek cel sobie nie wyznaczę, jest najwyżej drobnym, chwilowym rozproszeniem.

Blog i jego przyszłość

Po tym wszystkim zatem przychodzi pytanie, co dalej? Czy jest sens wracać? I tak. I nie. Nie mogę obiecać, że posty będą pojawiać się regularnie. Chciałabym wrócić do pisania, bo potrafiło być to sympatyczne zajęcie, wypełniające mi jakoś czas. 

Blog potencjalnie może przejść parę zmian. Stare posty poradnikowe dotyczące eventów najpewniej zostaną przesunięte do archiwum. Wiele z nich jest już nieaktualnych. Jeśli nie będą nadawały się do przeróbki lub poprawki byłyby zbyt wielkie, zostanie utworzona nowa kategoria archiwalna i tam też wylądują te posty. 

Czy będę tworzyć poradniki na temat eventów? Tak, aczkolwiek nie zawsze i niekoniecznie będą miały starą formę. Jeśli pojawi się event godny zainteresowania oraz aktywności będą wymagały poradnika, zamieszczę zapewne krótki post na ten temat. Jeśli jednak event będzie zbyt płytki/niezbyt interesujący, gdzie sama brać w nim udziału nie będę, no to jeśli pojawi się o nim wzmianka na blogu, to nie będzie ona miała charakteru poradnika.

Także, na ten moment bloga nie zamykam, a raczej wracam do lekkiej aktywności. Zobaczymy, jak mi pójdzie.

Jestem też zainteresowana waszym zdaniem. Jeśli macie jakąś potrzebę, czy chcecie zobaczyć jakiś poradnik, zawsze możecie napisać w moich komentarzach. Komentarze przeglądam stosunkowo regularnie.

Mam nadzieję, że spotkamy się niedługo w jakimś poście, nieco bardziej o samej grze. Także do zobaczenia, mam nadzieję, że w jeszcze latem! Życzę wam udanych wakacji i miłego, ciepłego wypoczynku.

3/13/2020 08:02:00 PM

Co się dla nas szykuje?

Co się dla nas szykuje?
Jazda Duszy – już niedługo!


Cześć! Dzisiaj trochę bardziej na surowo, trochę bardziej ogólnie, ale chciałam po prostu pogadać o Jeździe Duszy, czyli o czymś, co być może odmieni oblicze naszej cudownej gry. Podsumujemy sobie odrobinę wszystkie wiadomości z ostatnich spoilerów i zapowiedzi.

Co wiemy o jeździe dusz? W sumie niewiele. Mimo przeplatanych informacji nie dostaliśmy nic konkretnego, oprócz screenów. Zacznijmy mniej więcej od początku, czyli od stycznia. Wówczas dodano na tydzień "specjalne wyścigi" u Riannon. Oczywiście, pod kątem rozgrywki nie były one ani trochę istotne (klasyczne wyścigi z dużą ilością punktów doświadczenia), ale za to Alex wyszeptała trochę przydatnych informacji.

Co wiemy?



Są to, tak naprawdę, podstawowe informacji o tym co nas czeka. Pod względem lore gry, brzmi to niezwykle ciekawie. Kolejne, konkretne informacje zostały tak naprawdę dodane w opisie aktualizacji z marca.

Słowem, zapowiada się duży element rozgrywki, który łączy ze sobą wielu antagonistów, których zresztą już znamy, bo Dark Core oraz Pandorianie nie są przecież najbardziej przyjaznymi istotami. Wielu graczy rozpaliło swoje pokłady wyobraźni, gdy zobaczyli zapowiedź darmowej nagrody. Mnie jednak najbardziej zastanawia w jaki sposób będziemy "bronić ją przed pandoriańskimi działaniami...". Jak zapewne wiecie, nie zadowoli mnie po prostu kolejny wyścig z bardziej wyjątkowymi efektami niż zwykle. Liczę po prostu na coś naprawdę nowego i mającego wpływ na rozgrywkę codzienną.

Wykonuj misje dla druidów!


Udostępnione przez SSO screeny są niezwykle ciekawe. Na pierwszym, tym który otwiera ten post, są widoczne płaszczki z Pandorii. Pola kukurydzy możemy znaleźć w Eponie. Możliwe, że są również w Dundull, ale nie przypominam sobie, aby były one na głównym terenie. Miło widzieć, że zasięg może być rzeczywiście globalny.

Drugi screen pokazuje teren, który wygląda jak arena Druidów, zresztą  w tle widać spadające białe płatki (z drzew, których nie ma). Ciekawe, czy to jakaś forma treningu, czy właśnie w Valedale będziemy się bić. Zresztą, wygląda to właśnie jak ten trening, gdzie trzeba uciekać przed płomieniem.

Czego się domyślamy?

Przejdźmy może do czegoś odrobinę ciekawszego, czyli do zajawek, które nie mówią nic. Postaram się je pokazać w kolejności, w jakiej się pojawiały. Zaczniemy od pewnych ciekawych kamieni/kryształów.









Projekt kamieni jest dość do siebie podobny, więc pozwolę sobie je omówić za jednym zamachem. Generalnie pierwsze 3 obrazki przedstawiają ten sam kamień w różnych wersjach. Myślę, że kwestia ich koloru jest stricte estetycznym zabiegiem. Myślę, że wszystkie 4 kamienie mają być głazami do archeologii lub zbieractwa innego typu. 

Pioruny lub ogień mogłyby świadczyć o tym, że skałka jest do zebrania (tak jak obecność niebieskich/złotych elementów świadczy o gotowości zwykłych skałek). Najbardziej jednak liczę, że mogą to być jakieś nowe, specjalne skałki, z których będziemy mogli pozyskiwać inne elementy, niż kolejna archeologia, aczkolwiek przyznam, że archeologia w Pandorii brzmi i tak dobrze.

Przejdźmy teraz do kolejnych ciekawostek, czyli do...odnowienia Głuchych Lasów?




Zajmiemy się wpierw sprawą szyszki, którą tutaj widzicie w dwóch, ostatnich stadiach jej rozwoju (zaczyna od małego pąka). Potraficie sobie wyobrazić mały pąk, więc skupimy się na jej ostatecznych formach. Szczerze mówiąc wygląda to trochę jak coś, co mogłoby wyrastać z ziemi i odlatywać. Co się robi z takimi rzeczami? Łapie.

Spodziewam się, że może to być element, który należałoby łapać (być może kolejna wersja dyń), ale niekoniecznie tak musi być przecież. Wygląda to jednak na dość duży obiekt. Niestety wiemy tu dosłownie nic, oprócz wyglądu. Sama przypuszczam tu dynie 3.0, ale chciałabym się mylić.







Przejdźmy już do tych nagród, ponieważ wiele osób ciekawi co też takiego super wszyscy chcą w SSO za darmo. Jak wiemy, nagród będzie wiele, a przedstawiony concept art pokazuje czarę, w której zapewne te przedmioty będą się pojawiać.

Szczerze mówiąc, pewnie kolejne ubrania, widząc po samej zapowiedzi. Sama waza najpewniej będzie stała w Valedale, po pierwsze ze względu na design samego otoczenia i wazy, a po drugie ze względu na to, że na samym padoku druidzkim jest już miejsce na taką własnie wazę. Tło czary również wskazuje na podobne okolice.


Na sam koniec najlepsze chyba co możemy w tej chwili zobaczyć. Post, który wywołał burzę. Co na nim widać? Po pierwsze, jak dla mnie nowy typ sprzętu. Ogłowie, siodło, czaprak i torba. Moim zdaniem absolutnie wszystko wygląda na nowy osprzęt. Ludziom zapaliła się lampka od warkoczyków, samego konia zresztą też oraz wzoru na jego ciele.

Oczywiście, dużo graczy okrzyknęło, że dostaniemy realizację tego arta w grze, do tego stopnia, że niektórzy zdążyli już nawet na to narzekać...

Chciałabym jednak zwrócić wam uwagę na jeden aspekt. Jaki napis mają obrazy z kamieniami, wazą i płaszczkami? Odpowiedź: WIP = Work in Progress. Co jest napisane na obrazie z koniem? Concept Art? Widzicie różnicę?

Słowem, nie ma co się denerwować i podniecać zbytnio. Nikt nie wie obecnie czym będzie ta wielka ostateczna nagroda. Wielu z pewnością pragnie darmowego konia, darmowych SC, kantarów i innych rzeczy. Czego ja sobie życzę, jako najwspanialszą nagrodę? Overhaulu gameplay'u. Nie chcę nowej rasy konia, maści, siodła, kantarów, ubrań, czy nawet nie chcę nowych postaci. Chcę mieć co robić w grze. Chcę się zalogować i wiedzieć, że mam milion rzeczy do zrobienia. Chcę świadomości, że jutro wejdę i nie będę wiedziała co zrobić najpierw. Chcę być potrzebna w klubie i społeczności. Chcę być tankiem, chcę pomagać, chcę organizować konkursy i dawać ludziom rzeczy z gry. Chcę w tej grze coś ZNACZYĆ jako gracz i jako Vivienne Autumnsky.

A na koniec...


Wpierw mały apel. Życzę wam i sobie dużo ZDROWIA. Proszę was, potraktujcie ten czas jako kwarantannę. Podejdźcie do tego odpowiedzialnie, ze zrozumieniem i empatią. Musimy spowolnić epidemię, bo to może ocalić setki ludzkich istnień. Proszę was, rozsądku.

A teraz, pragnę wam podesłać parę moich ulubionych concept artów z całego SSO. Mam nadzieję, że części z nich nie widzieliście jeszcze na oczy. Zapraszam!


Story Quest 2017 [Star Stable]



Story Quest 2017 [Star Stable]



Ten jest mój ulubiony

Shop stand variations



Unused environment art from 2016

Wszystkie arty pochodzą z materiałów własnych, instagrama, strony SSO lub z ArtStation.

2/25/2020 07:50:00 PM

Windstorm Ari's Arrival, czyli co się dzieje u "konkurencji"

Windstorm Ari's Arrival, czyli co się dzieje u "konkurencji"
Cześć! Jako osoba generalnie zainteresowana końskimi grami, to zaglądam na inne tytuły, niż gry z uniwersum SSO. Często traktuję je jako odskocznię od SSO, ale też szukam elementów z tych gier, które mogłyby się przydać naszej cudownej gierce. Czasami też chcę się dobrze bawić (kto by się spodziewał). Zdecydowałam, że moje ostatnie podboje opiszę na blogu. Może odkryjecie tutaj swoją nową, ulubioną grę?

Bohaterką dzisiejszego posta będzie Windstorm Ari's Arrival, czyli opowieść o Ari, młodej osobie (chyba dziewczynce), która jest sierotą i szuka swojego domu. Ari jest niesfornym dzieckiem, którym zajmuje się (w jakimś stopniu) Fanny. Nasza bohaterka ucieka z samochodu opiekunki podczas kłótni i dociera na pobliski padok, na którym stoi Windstorm. Od jego opiekuna, Pana Kaana, dowiadujemy się, że poprzednia jeźdźczyni Windstorma, Mika, zapadła w śpiączkę po ucieczce z pożaru lasu, którego jesteśmy świadkami podczas pierwszej cutscenki. Wraz z Ari poznajemy ranczo Kaltenbach i jego problemy. Ledwo co przybyliśmy na miejsce, a zaraz władzę nad ranczem przejmuje niezbyt miła pani Isabell. Porywamy Windstorma i decydujemy się uniemożliwić plany nowej właścicielki.

Tak można opisać, dość skrótowo, pierwsze 15 minut gry. Więcej nie będę opowiadać, bo będą już spoilery, a że gra fabularnie to dno i 5 metrów mułu, to wszystkiego się domyślicie po jakimkolwiek dalszym wspomnieniu. Zanim przejdę do dalszego omawiania tej gry, muszę zaznaczyć, że cały ten post powstaje w oparciu TYLKO o tą grę. Nie oglądałam filmów, nie grałam w część 1, a jeśli istnieją książki, to również ich nie tknęłam. Oceniam tą grę, stricte jako grę, nie jako element większego kanonu. Uczulam również, że część screenów zostało zrobione na ustawieniach ultra, a druga na ustawieniach średnich. Mam nadzieję, że to zrozumiałe i nie otrzymam żali od fanów filmów. 
Na średnich ta gra nie wygląda już tak cudownie. Chociaż na ultra w sumie też.
Dobrze, to może zacznijmy właśnie od grafiki. Jeśli chodzi o okolicę, roślinność i obiekty tak ogółem, to jest fajnie. Pola uprawne wyglądają ślicznie, podobnie mają się budynki i inne elementy świata. Nie mam co narzekać.

Minusem jednak nr jeden są modele postaci, a to głównie Ari oraz Windstorma. Windstorm ma za krótką i za chudą szyję. Rusza się podobnie jak wygląda, czyli no delikatnie mówiąc, źle. Ari ktoś złamał kręgosłup, krzywo się zrosło i tak już zostało. Tą postacią lepiej po prostu nie biegać. Jest to najbardziej niesatysfakcjonujący element graficzny, który mnie niesamowicie dobijał i sprawiał, że dosłownie tęskniłam za SSO, bo można sapać wiele, ale 3 generacja koni zjada na śniadanie pokrakę z tej gry. 

Co do optymalizacji... Mój komputer na spokojnie ciągnął średnie, na ultra były ściny. Przyznam jednak, że ja nie widzę, gdzie te ustawienia są ultra. Jedyne co się zmienia, to światło. Trzeba przyznać, że słońce ładnie pada na roślinność, ale tak poza tym to masa blurru i innego gówna, które po prostu można wyrzucić do kosza. Nic to nie zmienia, więc ja polecam grać na mniejszych, żeby było płynnie. Ta gra wcale lepiej nie będzie wyglądać na ultra.
Sprint dość fajnie sprawdza się podczas pościgów.
Przejdźmy teraz do sterowania, bo to druga, ważna rzecz w grze o koniach. Tutaj mamy dosłownie system z SSO, ale z drobnymi zmianami. Po pierwsze, koń nie zwalnia do niższego biegu sam z siebie (przez co wielokrotnie się zapominałam i wjeżdżałam we wszystko) oraz istnieje sprint! Sprint działa w oparciu o staminę, która pojawia się podczas wejścia na najwyższy bieg. Windstorm biegnie tak długo, jak ma staminę. Po tym czasie następuje regeneracja i znów można sprintować.

Niestety jednak na tym plusy się kończą, ponieważ koń zaczepia się O WSZYSTKO. Jeśli myślicie, że drzewa w Dundull są chamskie, to nie widzieliście płotków, mostów, znaków, pociągów i czegokurnakolwiek z tej gry. Podczas grania musiała dwa razy resetować swoją postać, żeby wyjść z jakiejś dziury, bo koń po prostu nie chciał się ruszyć w żadną stronę. W tej kwestii gra jest po prostu żenująca i nie ma nawet o czym gadać.
Szkoda, że strzelanie z łuku nie jest wykorzystywane częściej.
Teraz, przejdźmy może do tego co się w tej pięknej grze robi. Generalnie rzecz biorąc wykonujemy zadania. Są 3 zadania poboczne i seria zadań głównych. W większości przypadków biegamy z punktu A do B, gadamy z ludźmi. Czasami musimy kogoś ścigać, czasem musimy podążać za kimś, czasem odprowadzić kogoś, a czasem śledzić. Generalnie wyszczególniłabym 3 typy: podążanie, odprowadzanie, rozmowa. 

Podążanie polega na tym, że jedziemy za kimś w jakiejś odległości, wyznaczonej specjalnymi pasami na ziemi. Czasami mamy być za tym pasem, czasem przed, a czasem są 2 pasy i musimy przebywać w strefie przez nie wyznaczane. Jest to najbardziej wymagające zadanie, jeśli chodzi o zaangażowanie w grę.

Odprowadzanie polega na podążaniu za kimś lub tego kogoś należy poganiać swoją obecnością (odprowadzanie koni z Winnicy), czyli przebywać blisko, żeby ktoś szedł swoją ścieżką. Jest to dość bezmyślne zadanie, ale zwykle mamy okazję z kimś wtedy porozmawiać, więc chociaż dostajemy trochę fabuły w gratisie. Czasami również gra daje nam znaczniki, które mamy przejechać podczas wycieczki.

Ostatnie zadanie czyli rozmowa, jest najgorszym typem zadań, ponieważ polega tylko i wyłącznie na przejechaniu z punktu A do B, żeby z kimś porozmawiać na miejscu. Ten typ zadania jest niezwykle bezczelny, ponieważ gra niezwykle często wymaga od nas przejechania dosłownie PÓŁ MAPY, żeby zaraz nam walnąć w twarz kolejnym zapieprzaniem na drugi koniec świata.

Poza tymi typami zadań mamy również JEDNĄ znajdźkę na całą grę, czyli zbieranie znaków. Ari może strzelać z łuku. Możemy strzelać w te znaki właśnie lub w jabłka. O jabłkach wam nic nie powiem, bo według gry powinniśmy je znaleźć na drzewach. Najwyraźniej byłam niewidoma, bo podczas gry znalazłam te jabłka raz.
Niektóre lokacje są naprawdę źle zrobione. Podobnie jak niekończąca się noc.
 Porozmawiajmy teraz o mapie, czyli po czym my tak naprawdę biegamy. Mapa jest porównywalna do wielkości Srebrnej Polany. Pełno na mapie znaczników, ale nie martwcie się, bo one absolutnie nic nie znaczą. Mamy na mapie punkty takie jak Kościół, Miasto, czy jakiś wodospad. Nic z nimi nie możemy zrobić, oprócz przyjechać tam, popatrzeć i znowu pojechać. Mapa jest skonstruowana też trochę na odpierdol, co idealnie widać po bagnie, które po prostu sobie wyrasta z ziemi, wraz ze swoją obślizgłą atmosferą. Dwa metry dalej i widać tylko te ciemne, zniszczone drzewa, które stoją metr od drzew zdrowych.

Mapa jest jedną wielką pustką, nie ma sensu nic zwiedzać, ani nigdzie zaglądać. Znajdziecie dosłownie gówno. Serio, dawno mnie tak gra nie wkurzyła pod kątem mapy. Jedynym plusem są te łąki oblane złotymi słonecznikami i wiejskie drogi, które przywołały moje wspomnienia ze znanych mi wsi, ale tak poza tym nie ma o czym rozmawiać. Dużym minusem są też lasy, ponieważ drzewa rosną w odległości, często nawet 10 metrowej od siebie. Sprawia to, że nie da się poczuć "jak w lesie", a takie tereny wyglądają debilnie.

Drugim minusem mapy jest jej pustka. Jak wspomniałam, są różne lokalizacje, ale ani nie ma innych ludzi, ani nie da się z tymi miejscami prowadzić jakąś interakcję. Strasznie zmarnowany potencjał i już lepiej byłoby uciąć mapę nawet o połowę (albo i o 3/4), a postarać się o więcej szczegółów.
Tak wyglądają w tej grze cutscenki.
Pozwolę zakończyć na fabule, czyli sile napędowej, która sprawiła, że tą grę w ogóle przeszłam.  Motyw przewodni, który tłukł mi się po głowie podczas grania i czytania tej fabuły to DYSONANS LUDONARRACYJNY. Jeżeli nie wiecie o czym mówię, to chodzi o brak spójności między fabułą, a rozgrywką. Ta gra to jest idealny przykład dysonansu. Naprawdę cudo.

O co mi chodzi? Otóż, zaraz po pierwszym, poważnym wydarzeniu fabularnym, wmawia nam się na każdym kroku, że jesteśmy poszukiwani. Przez kogo? Przez ducha świętego, bo na ulicach nie spotkacie nikogo, a twórcy mogli i potrafili zrobić śledzących NPC, bo w jednej misji występują. Fabuła to również sztuka marnowania naszego czasu. Ari przez połowę gry zajmuje się rzeczami jak zbieranie roślin, dowożenie jedzenia, czy pozyskiwanie farby. Raz na jakiś czas dokonamy rzeczywiście sabotażu, ale bywa to mało znaczące i co najwyżej żenujące.

Ari jest dzieckiem nieznośnym i wkurwiającym. Jest niezwykle uparte i metodyczne w swoim podejściu, więc przez całą grę siedzimy z najbardziej antypatycznym, głównym bohaterem, jakiego widziałam. Inni bohaterowie są żadni, miałcy, chociaż głównie myślę tu o naszych antagonistach. Nasi "przyjaciele" są w porządku, ale tylko Sam okazuje się ciekawy, bo chłop robi nam małego fikołka podczas gry. Drugą, ciekawą postacią jest Mika. Nie powiem za dużo, bo spoiler, ale jest zdecydowanie lepszą bohaterką, niż Ari.

Jeśli chodzi o Westwinda, to cieszę się, że koń ma coś w tej grze do powiedzenia. Jakaś więź rzeczywiście się tworzy, ale szkoda, że w rozgrywce nie możemy tego konia nawet pogłaskać. Generalnie rzecz biorąc fabuła jest miałka, pełna bezsensownych misji. Z ekranu wylewa się dysonans ludonarracyjny, a zakończenie gry nie jest wcale tak satysfakcjonujące, jak moglibyśmy myśleć.

Staram się wierzyć, że fani filmów mogą być zainteresowani tą fabułą, tak jednak przyznam, że z punktu widzenia osoby spoza fandomu, jest po prostu nijako. Gdyby jeszcze ta gra kosztowała jakieś naście złotych, ale płacić 100zł na Steam? To jakiś żart.
Cudowne modele postaci.
Podsumowując, dla mnie ta gra zasługuje na ocenę 2/10. Jest dopuszczalna pod praktycznie każdym względem. Dopuszczalna fabuła, dopuszczalna grafika i dopuszczalna rozgrywka. Jako fani uniwersum i filmu, możecie sobie doliczyć z punkt, ale dla mnie ciężko uratować tą pozycję.

Ale dobra, nie napisałam całego tego podsumowania i omówienia gry, żeby po prostu stworzyć recenzję. Jak wspomniałam, gram w inne gry również po to, żeby zobaczyć czego możemy się z nich nauczyć. Co nauczyło mnie Windstorm Ari's Arrival? Jeśli gry końskie dalej będą na tak niskim poziomie, to SSO dalej będzie mogło robić sobie bajlanduwę, bo dosłownie nikt im nie podskoczy.

Co się dziwić, że SSO wypuszcza konie ze skopiowanymi animacjami/drogie zwierzaki/questy raz na milion lat, jeśli inne końskie produkcje nie oferują nic lepszego. Nie ma na rynku innej, dobrej jakości gry, która mogłaby wypełnić lukę w naszych sercach. Oczywiście, istnieje RDR2, ale większość osób grających w SSO, to dzieci. Dzieci, które nie będą grały w RDR2, więc skupiam się na produkcjach, które celują w podobną grupę wiekową, a tutaj mamy do czynienia z fabułą wyjętą z psiego tyłka, grafiką, która próbuje być ładna oraz końskim aspektem, który jest nierozwinięty.

Dopóki ktoś z talentem, wiedzą, funduszem i SERCEM nie weźmie się za produkcję wysokiej jakości końskiej gry (nawet singleplayer), tak długo SSO będzie miało wolną rękę i albo się pogodzisz z tym, albo będziesz do końca życia żarł się z inteligentnymi tekstami pokroju "jak ci się nie podoba to nie graj". Windstorm Ari's Arrival jest kolejnym przykładem filmowej gównogierki i tak jak Eragon, Avatar The Game i pewnie inne produkcje, zgnije niedługo w czeluściach internetu, zapamiętana przez te 3 osoby, które ją polubią. Nam zaś pozostaje szukać dalej, jak zwykle. 

~*~

Małe ogłoszenie. Musicie wybaczyć moją nieobecność przez ostatnie miesiące. Dużo w tym czasie się u mnie dzieje, ale będę starała się wrócić do pisania postów. Zamierzam naskrobać posta o Knabbach, chociaż w trochę innym stylu, niż inne.
Część z was może zastanawiać się nad podsumowaniem roku 2019. W tej kwestii przyznam, że nie jestem przekonana, czy ma to jakiś większy sens. Muszę jeszcze zdecydować, czy cokolwiek w tym temacie powstanie. Możecie dać znać.

Dziękuję za dotrwanie do końca. Życzę wam udanej środy! Bawcie się dobrze!

10/30/2019 02:59:00 PM

Żyję #1

Żyję #1
Hej! Długo mnie nie było, ale kto obserwował bloga bliżej, ten mógł zauważyć, że nie zapomniałam o was.
Przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczona wyświetleniami bloga. Mimo totalnego braku mojej aktywności, ktoś mi nastukał 30 wyświetleń miesięcznie i przynajmniej mam pewność, że to nie ja sama, kiedy 50 raz wyświetlam ten sam post, żeby się upewnić, że jest okej. Bardzo dziękuję za tę aktywność, jest niezwykle motywująca.

Tym też postem chciałabym otworzyć "serię", na moim blogu, gdzie po prostu przychodziłabym do was i gadała. Może i bzdury, może nic odkrywczego, ale po prostu, żeby przyjść i wyrzucić swoje myśli. Możecie się pewnie zastanawiać jak to się ma do poprzednich postów, które przecież też były w takim duchu, ale pozwólcie, że wam trochę wyjaśnię.

Często, zanim rozpoczynałam w ogóle tworzenie posta, musiał zrodzić mi się w głowie pomysł. Potem do pomysłu na post musiał dojść jakiś plan na jego strukturę, poruszane kwestie, argumenty itp itd. Kolejnym etapem był research, czyli zbadania tego w grze lub przeskoczenie innych blogów, database i innych wikip, żeby ogarnąć temat. Następnie wchodziłam do gry i robiłam zdjęcia na samą budowę posta, czyli musiało być zdjęcie okładkowe, potem zdjęcia oddzielające sekcję. Każde foto trzeba przygotować, obrobić, wkleić do posta. Na samym końcu dopiero jest napisanie posta, przeczytanie go i publikacja.
Ogólnie rzecz biorąc, każdy post to dużo takiego myślenia, które mam wrażenie, że nie jest zbytnio potrzebne. Przez dość długi czas podchodziłam do bloga i nawet do samej gry "na poważnie" i wydaje mi się, że to sprawiło, że się tak wyłączyłam z bloga i społeczności. Nie jest łatwe wrzucenie na luz i podejście do gry na chillu, szczególnie kiedy tak wiele aspektów jest irytujących, ale ten długi czas przerwy był naprawdę pomocny, ale wróćmy do postów.
Ta seria ma być na spokojnie. Mam ochotę, wchodzę, piszę posta. Tyle. Żadnych planów, żadnych 50 fotek, z których wybiorę 3 (i finalnie i tak nie będę zadowolona). 

Jeśli taka forma wam będzie przeszkadzać, to proszę, dajcie znać w komentarzach. Ja wiem, że błaganie o komentarze może denerwować, ale wasz feedback jest dla mnie bardzo ważny.



Pogadajmy może teraz o SSO już jako takim, gdyż na razie piszę dużo, a o niczym w sumie. Miałam właśnie narzekać, że przez to pół roku nie zmieniło się w SSO dużo, ale właśnie do mnie dotarło, że jednak coś się zmieniło. Przeskoczmy sobie przez te wyjątkowe aktualizacje w tym okresie.

Najważniejszą zmianą jest dla mnie odnowienie tych wszystkich terenów! DZW, całe UH oraz pojedyńcze lokacje jak Góra JG i Wzgórze Nilmera. Niesamowicie się cieszę z tych lokacji i często je odwiedzam, a teraz kiedy mamy event Halloween w DZW, to jest lepiej, niż kiedykolwiek wcześniej. BTW. napisałam poradnik do łowienia dyń oraz notkę o okruchach, więc nie musicie odkopywać zeszłorocznego postu, bo wszystko jest w encyklopedii i poradnikach.

Kolejną podjarką tego roku jest siodło skokowe Lindy, na które się przesiadłam od maja i z niego praktycznie nie zsiadam. Ten model to czyste piękno, a kolory są tak cudowne, że aż mam ochotę kupić wszystkie. Mam już trzy, więc niewiele mi zostało do końca moich łowów.

Co do koni, to wyszły achały, czyli jedne z najlepszych wierzchowców, na jakich się woziłam (tak, pamiętam, że muszę odnowić zakładkę o stajni ^^). O magikach trochę się wypowiedziałam przy okazji uzupełniania stajni w czerwcu, więc powiem tylko, że o wiele bardziej przemawiają do mnie te magiki z Halloween. Pozostałe konie są w porządku, chociaż jeszcze nie wsiadłam na żadnego Curly'iego.

Cieszę się również z nowej funkcji! W pierwszej chwili byłam dość sceptyczna z tym zapraszaniem do stajni, gdyż często gram sama, ale funkcja ta pomogła mi niesamowicie na przestrzeni tych miesięcy, więc naprawdę cieszę się i jestem wdzięczna zespołowi, że ją dostaliśmy.

Mimo wszystko jednak, moim zdaniem najlepszą nowością jest dodanie eventu z łowieniem dyń. Sam fakt, że jest coś w grze, co pozwala mi grać w nieskończoność mnie niesamowicie raduje. Od dawna powtarzam, że w SSO jako tako nie bardzo jest co robić, więc tym bardziej cieszy mnie fakt, że to się zmieniło przez ostatnie dwa tygodnie. Część z was wie, że gram głównie późnym wieczorem, kiedy to CSów już dawno nie ma, a mi zostaje archeologia i trening. Te dynie są dosłownie wybawieniem w takie dni.

Jestem niesamowicie podekscytowana na kolejne aktualizacje SSO, szczególnie, że pod koniec roku zwykle walą jakąś bombą po twarzy. Cichutko liczę na odnowienie postaci, chociaż wiem, że to akurat jest mało prawdopodobne.
Patrzę raczej pozytywnie w SSOwą przyszłość, gdyż wiem, że kończą im się tereny do odnowienia i fajnie byłoby w 2020 zobaczyć już nowy teren w SSO. Robią kawał dobrej roboty, ale jednak chciałabym, aby powtórzyli swój wyczyn z 2017 roku kiedy to dodali Mistfall i w 2 miesiące skończyli całą jego fabułę. Ehh, to było super!

Parę raz ostatnio hintowałam wam mały projekt. Ten mały projekt był jednym z przyczyn, dlaczego umarło moje blogowanie. Troszkę o nim opowiem, ponieważ raczej nie ujrzy on światła dziennego. Mianowicie wymyśliłam sobie, że stworzę własną encyklopedię koni. Wyobraziliście sobie już ten tabun roboty? No właśnie :D. Dlatego też na 99% to już nie wystartuje, gdyż po prostu było to zbyt upierdliwe, żebym była w stanie to dokończyć w jakiejś najbliższej przyszłości.

Z innych moich projektów, to też dość długo zajmowałam się projektem własnego klubu. Powiem wam tylko tyle, że miał to być dość luźny klub, skierowany bardziej do starszych osób. Jeśli ktoś z was grał kiedyś w GTA online i/lub widział po prostu luźną ekipę do grania, to chciałam skleić dosłownie coś takiego. Więcej nie powiem, bo i tak na razie nie startujemy.

Dużo też wydarzyło się w moim życiu prywatnym, co już totalnie zjadło mój czas. Obecnie jednak jestem już po prawie całym miesiącu takiej roboty, więc jakoś udaje mi się znaleźć więcej czasu dla siebie. Po prostu dopasowałam się do nowej codzienności :).



Dobra! Dużo napisałam, dużo obgadałam, pewnie nawet za dużo, więc kończmy już to gadanie. Bardzo czekam na wasze komentarze. Jeśli macie jakieś pytania, to chętnie wam na nie odpowiem przy okazji kolejnych postów. Ta seria to może być dobra okazja na takie luźne gadanie o rzeczach wszelakich.
Jeśli chodzi o potencjalną częstotliwość postów, to wydaje mi się, że jest zbyt wcześnie, żebym wam obiecywała nie wiadomo co. Zobaczymy. Mogę was zapewnić, że jeśli pojawi się dużo pytań, to post pojawi się szybciej. W przeciwnym wypadku post planuję napisać kiedy po prostu nadejdzie mnie temat.  Może to będzie aktualizacja, a może jakieś wydarzenie. Nie chcę obiecywać, ale wydaje mi się, że o QuickShopie będę chciała pogadać. Zobaczymy :)

Dajcie znać co myślicie o tym wszystkim. Co tam u was słychać? Co myślicie o tym poście? Zapraszam bardzo do komentowania :). Życzę wam miłej i przyjemnej gry oraz wesołego Halloween!


4/10/2019 01:41:00 PM

Starstable znowu to zrobiło

Starstable znowu to zrobiło
Źródło tych i innych zdjęć tutaj: https://www.starstable.com/pl/article/6821
SSO znowu to zrobiło, a ja dalej nie wiem, czemu wciąż jestem tym zdziwiona, no ale zacznijmy może od początku. 
Dziś aktualizacja, jak już wszyscy wiemy. Dodano w końcu Dni Otwarte Stajni Jorvik, które czekały rok na ponowną wizytę w Jorviku, a to wszystko przez cudowną gównoburzę, która przetoczyła się przez fb SSO w 2017 roku. Pozdrawiam wszystkich, którzy pamiętają to szambo, jakie wówczas na nich się wylało, przyznam, że do tej pory jestem zauroczona tym wydarzeniem. Czemu to miało miejsce? Dlatego, że SSO znowu wrzuciło tą samą aktu, jak co roku i myślało, że sprawa załatwiona. Na szczęście zdaje się, że coś się ruszyło, bo dodają w końcu minimalnie zróżnicowane te aktualizacje.

No, ale nie piszę tego posta po to, aby wam dać znać co weszło, bo po pierwsze umiecie czytać aktualizacje, a po drugie większość z was zanim zajrzała na mojego bloga, to już dawno weszła do gry. Chcę z wami omówić parę kwestii, więc nie opóźniajmy i przejdźmy już do mojego fasolenia.
Jestem tolerancyjna jak mogę, ale w tej aktualizacji coś mnie ubiło z tym strojem, który dodano do sklepu. Pomijam całkowicie gust, bo wiadomo, że niektórzy lubią, a inni nie. Mi chodzi głównie o cenę najważniejszej części stroju, czyli chodzi mi o "kurtkę".
Ceny nie prezentują się zbyt tragicznie, ale nie oszukujmy się, zdecydowaną większość tych przedmiotów można zastąpić czymś ładniejszym lub po prostu tańszym. Mnie osobiście zabiły kurtki, bo 165SC!  to jest już przegięcie pały, szczególnie, że doskonale wiemy, że to są jedyne stroje tego typu w całej grze. 
O ile śmieszna cena 109SC za sweter w JCP przejdzie mi koło nosa, bo mamy milion swetrów tego modelu w grze, to takich kurtek mamy dwie. Jedną dostaliśmy z fortuny w zeszłym roku, a drugą można kupić w Dundull. Twórcy doskonale zdają sobie z tego sprawę, więc wywindowali cenę w kosmos. I tak powiecie, że przecież dostajemy wypłatę, oni hajs muszą dostać pleple i nie chcesz nie kupuj, nie podoba Ci się to nie graj, bbrblrblrblrlrblr. 
Po pierwsze na każdym kroku jest ciągnięte od nas sc. Za konie, ubrania, fryzury, makijaż itp itd. Za każde najmniejsze gówno trzeba płacić SC, albo obejśc się smakiem. Po drugie, wizerunek własnej postaci jest dla wielu graczy istotną częścią gier typu MMORPG, co widać na każdym kroku kiedy ludzie lubią po prostu ustylizować odpowiednio swoją postać. Ograniczanie tej kwestii i przymykanie oka jest obcinanie ludziom skrzydeł, szczególnie, że w tej grze po prostu nie ma co robić. Ludzie wymyślają różne stroje, ale ileż można jeździć w kolejnym zestawie ze swetrem. No i już nie mówiąc chociażby o tym, że SSO nie jest firmą na skraju bankructwa patrząc na to, że ostatnio przerośli dwa swoje biura, a liczba pracowników przekroczyła dawno 100 osób.
Osobiście odradzam kupno takich przedmiotów, bo skończy się tak, jak ze zwierzakami. W 2017 wprowadzili wiewiórki, z czego najdroższa była za 199SC. Ludzie przymknęli oko, jeździli i kupowali, a teraz skończyliśmy z zwierzakami za 549SC. Jeśli tak skończy się z ubraniami, to już chyba serio trzeba będzie przemyśleć swoje wybory życiowe.

Moim zdaniem zoo to jedna z przyjemniejszych zmian, chociaż drobniejszych. Najbardziej się cieszę ze względu na zmieniony wygląd Andiego, który może w końcu dostanie zaktualizowany model w Jodłowym Gaju, ale to i tak za jakiś czas. Zresztą spójrzcie na tą nową twarz:
Mam też cichą nadzieję, że te animacje wykorzystają w innych sekcjach i będziemy mogli je pogłaskać krowę, czy własnego mistfoxa częściej, niż raz w roku. Bardzo mi się podoba kot, który jest tam dostępny. Mam nadzieję, że kiedyś go wykorzystują i dostaniemy kotka, który nie będzie miał paraliżu łap, złamanego kręgosłupa i wytrzeszczonych oczu. 

Przejdźmy jednak do wisienki na torcie, którą reklamowano całe to zajście niemal od samego początku. Dla mnie jest to największy zawód w całej tej aktualizacji. Dum, dum, dum chodzi mi o arenę!
Nie rozumiem dlaczego nie uzyskała własnej funkcjonalności, czy chociażby specjalnego wyścigu dla siebie. Jest ładnym miejscem, które można było wykorzystać do pierwszego, nawet krótkiego wyścigu dresażowego, który był i w Stajni Marzeń i w Starshine Legacy. W tej chwili ludzie się na niej dosłownie wieszają, bo jest to coś zupełnie nowego, ale brak aktywności jest jakąś dziwną pomyłką dla mnie i nie zaliczam jako aktywność tego wyścigu skokowego, bo przecież arena podczas wyścigu znika, to co to jest za sens XD.
Jakby jeszcze się tam coś działo. Może jakaś prezentacja co godzinę przez NPC, czy coś, ale w tej chwili jest to taka bieda, że to jest po prostu kolejny zmarnowany potencjał. Spokojnie można było zrezygnować z tego głaskania zwierząt, czy innych pierdół, no ale hej, może za tydzień dodadzą coś nowego. Może. Może kiedyś.
Jedyną ciekawą rzeczą w tej arenie jest nowa ścieżka dźwiękowa i nowe ogłowie na lipicanach. Nie rozumiem jednak dlaczego tego ogłowia nie dodali do gry.

Pewnie mogłabym tak pisać do jutra, ale wydaje mi się, że uwzględniłam największe plusy i minusy tej aktualizacji. Mogłabym pisać o Hughu i darmowym wecie, o tym, że questy są prawie takie same i konie, które dodali są nawet ładne i kosztują 949SC, żeby przypadkiem nie spuścić na promocji ani starcoinsa niżej, skoro limitowana edycja i w ogóle. Mimo to uważam jednak, że najgorsze bolączki uwzględniłam i o reszcie nie ma co dużo mówić, skoro i tak dużo możecie wyczytać z mojej formy wypowiedzi.
Pewnie wyjdzie, że "ooo, Vivi znowu hejtuje tylko gnój jeden", ale szczerze mówiąc nie mam ochoty zbyt przesadnie słodzić. Mówię co myślę, co mi się nie podoba i co można poprawić. Wiem, że SSO stara się dopuścić dobrą aktualizację do gry i nie robi nam wszystkim na złość. Tak, wbrew pozorom nie uważam, że SSO to złodupne ludzie. Jako społeczność musimy reagować na pewne kwestie i mówić co nam się podoba, a co nie. Feedback jest ważny, chociaż w przypadku SSO problemem jest mnogość opinii. Mój blog jest jedynie formą wyrażenia tej opinii, nawet jeśli nie jest ona zbyt przychylna, to wciąż jednak gram w tę grę i inwestuję to mój czasu, energię i hajs, więc hej, skoro już wybuliłam ten hajs, to chociaż dajcie mi sobie ponarzekać na moim własnym blogu.

Zapraszam jednak do dyskusji. Moje słowo nie jest najważniejsze, ani nieomylne, także jeśli czujecie potrzebę sprostowania czegoś, to zapraszam do komentarzy. Sama będę przyglądać się tej aktualizacji, także może zobaczę jeszcze jakieś dobre strony. Wówczas na pewno napiszę coś jeszcze, ale w tej chwili niech zostanie tak jak jest.

2/28/2019 03:38:00 PM

Porozmawiajmy o Fabule

Porozmawiajmy o Fabule
Ten post jest poświęcony najnowszej fabule, która została dodana 27 lutego 2019 roku. Jeśli nie chcesz mieć absolutnie żadnych spoilerów z niej, to omiń ten post. Nie będzie tu jednak żadnych zdjęć, bo one nie oddadzą tego, o czym chcę mówić. Chcę po prostu porozmawiać o tych wydarzeniach. Zostaliście ostrzeżeni.

Długo rozmyślałam co napisać. Myślałam nad streszczeniem zadań, nad omówieniem ich krok po kroku. Dumałam nad recenzją, czy nawet ominięciem tego tematu całkowicie, bo najlepiej je się po prostu przechodzi, a moje fasolenie mogło być całkowicie zbędne, bo każdego i tak interesowałoby to co się tam dzieje. Tekst jest jednak średnią formą przekazu. Oczywiście, byłby to świetny pamiętnik, dzięki któremu mogłabym sobie przypomnieć fabułę, ale znów, jak już to chyba lepiej obejrzeć. W związku z tym chcę wam polecić filmy Corinne Misthill, bo dziewczyna nie wymawia w nich ani słowa, dzięki czemu łatwiej się skupić na tym co się dzieje. Tu macie link do pierwszej części - klik.

Postanowiłam w końcu, że po prostu chcę pogadać, o tym co mi się podobało, co nie oraz co przynieść nam może przyszłość, bo wydaje mi się, że parę przesłanek mamy. Będę mówić o wszystkich trzech częściach na raz, ponieważ zostawiłam je sobie "na raz", aby po prostu jednym ciągiem dojść do końca.

Zacznijmy więc. Kiedy rozegrałam te misje, to muszę przyznać, uderzył mnie w twarz jeden zabieg, który coraz bardziej zaczyna mnie w tej grze irytować. Chodzi mi o sztuczne wydłużanie fabuły. Wymyślne zworniki, teleporty i inne cudna na kiju są może i fajne, czy po prostu "magiczne", ale po po zrobieniu zadań (trwających jak zwykle z 15 minut), mimo że człowiek nawet mógł się dobrze bawić, to nie popychają Cię w żaden sposób do przodu. Najlepszym przykładem takiej sytuacji jest ten durny ziemniak, o który żebrze Evergray. Przekomarza się przy tym w tak nieprzyjemny sposób z Bonny, że czułam jedno wielkie zażenowanie z ich dialogu. Kobieta próbuje pomóc, a ten w pewnym momencie ucina jej słowa. Wszystkowiedzący Eversray. Zdobywamy dla niego ziemniaka, po czym okazuje się, że w sumie to jednak możemy już jechać. Cały ten motyw był bezsensu. Do tego ta dziewczyna na polu (Sonja?), która uparła się na to przeklęte warzywo. Cudowny zapychacz czasu po prostu.

Drugim mankamentem fabuły jest fakt, że przez jej częstotliwość (czy może już rzadkość?) zapominam po co myśmy coś robili. Kiedy podjechałam pod wejście do Skarbca Kamieniarza, to stał tam kowal Conrad. Gdybyście widzieli moją minę, to byście się nawet uśmiechnęli. Nawet nie pamiętam, że on tam miał być. Serio, to już jest po prostu przykre, że ja nie pamiętam fabuły, a nie jestem graczką, która przeklikuje wszystko. Czytam każdy dialog, czasami przechodziłam fabułę dwa razy (bo na drugim koncie), po czym przychodzi nowa część, a ja nawet nie pamiętam, że Conrad tam był potrzebny. To jest, delikatnie mówiąc, denerwujące. Jeszcze, gdybyśmy mieli na koncie możliwość posiadania więcej, niż jednej postaci, to bym sobie mogła fabułę powtarzać i przechodzić ją chociaż raz w roku, żeby ogarnąć to jeszcze raz, ale nie mam takiej opcji wcale i zostaje mi tylko takie puste ślęczenie na Youtubie, żeby ogarnąć co się w tej grze w ogóle dzieje.

No, ale idziemy dalej, bo jest jednak jedna rzecz, za którą SSO muszę pochwalić. Milion lat temu pisałam do jednej z Ambasadorek, że fajnie, aby podczas cutscenek zaistniał jakiś soundtrack, czy efekty dźwiękowe i o mój borze, tak właśnie jest. Muzyka jest i to coraz cudowniejsza, a same cutscenki mają jakieś efekty dźwiękowe i to nawet inne, niż memlanie postaci. Także, naprawdę cieszę się, że to ma w końcu miejsce, bo tego zdecydowanie mi brakowało.

Drugą rzeczą, za którą SSO mogę pochwalić to, że trochę ścieżek zostało otwartych. Wyścig w DUD, walka z Bossem w Pandorii i możliwe, że nauka kowalstwa w Skarbcu Kamieniarza, są przecudowne. W wyścigu przeciwnik strzela w nas pociskami, a z Bossem walczymy (co prawda, nieporadnie, ale jeśli rozwinięto by to wystarczająco, to mogło by to urosnąć to prawdziwego PvE, na jakie czekam). Nauka kowalstwa byłaby w końcu craftingiem, o którym marzę wręcz za każdym razem, gdy dostaniemy jakieś gówienko bez statystyk. Cieszę się, że oni eksperymentują, bo może z tego urodzi się coś większego, coś co naprawdę będzie fantastyczną aktualizacją. 

Porozmawiajmy jednak o prawdziwym mięsku dzisiejszej aktualizacji, czyli tej ostatniej części zadań. Pod znakiem zapytania stoi tajemnica uwolnienia Anki z kryształu (Concorde po prostu podbiegła i kopnęła, no spoko), ale ciekawie, że ta od razu mogła z nami rozmawiać. Sądziłam, że będzie nieprzytomna, czy chociaż osłabiona, ale najwyraźniej twórcy uznali, że lepiej nie robić z niej worka na ziemniaki. Sama Anna zaskoczyła mnie pozytywnie swoim wyglądem, bo jest dość ładną postacią. 

Jest jednak kwestia, która mnie zasmuciła najbardziej i jest chyba najważniejsza. Scena śmierci Elizabeth mogła być lepsza. Najbardziej mnie boli brak głosu Alex, który mógłby wyrazić ten ból, który rodził się w niej. Sama nie miałam żadnej silniejszej więzi z Elizabeth i czuję się, jakby mnie coś ominęło po prostu. Szkoda też, że dialog z Alex nie wyraża niczego więcej, bo można było w to wrzucić zdecydowanie więcej bólu, co wywarłoby jeszcze większy efekt na graczach. W jednej grze też jesteśmy jeźdźczynią, nasz koń umiera godzinę po rozpoczęciu rozgrywki (zatem znamy go niezwykle krócej, niż Elizabeth) i jego śmierć zapadła mi niesamowicie w pamięć, a to właśnie dzięki bólowi jaki towarzyszy naszej bohaterce. Jeśli chcecie zapoznać się z tą sceną, to zapraszam tutaj - klik. Krzyki Furii wywołują dreszcz za każdym razem, gdy oglądam ponownie tę scenę i dokładnie tych emocji brakuje mi w SSO.

Ciekawi mnie jedynie co będzie dalej z naszymi jeźdźczyniami dusz. Zastanawia mnie wątek Catherine i Fripp. Szczególnie intryguje mnie nasz przewodnik, bo czy Lisa nie mogła go uzdrowić swoją mocą? Czy w związku z przybyciem Anki będziemy częściej podróżować po Pandorii? W końcu to ona była od zakrzywiania przestrzeni. Ciekawe też, czy i Alex będzie częściej używać swojej mocy. Może w końcu wyjdzie co z nami. Szczególnie mnie ciekawi nasza sprawa, bo Rhiannon powiedziała, że Concorde próbuje się połączyć z najsilniejszym Jeźdźcem Kręgu Słońca, czyli z Elizabeth. Czy nie oznacza to nic innego, niż to, że jesteśmy od niej słabsi? Dlaczego i kiedy w końcu urośniemy w moc? Podczas wyścigu w DUD Jeździec Mroku mówi do nas, że urośliśmy w siłę, ale nie widać tego w żaden sposób, bo przecież jedyne co robimy całe życie, to uciekamy. Co jeśli nie jesteśmy wcale Jeźdźcem Dusz i tylko nasz koń jest po prostu magiczny?

Dużo mam pytań i dużo się zastanawiam nad wszystkim. Chętnie usłyszę i wasze zdanie. Sama jestem mocno zmieszana po tej fabule. Jestem zawiedziona, że najpewniej będziemy czekali bardzo długo, nim cokolwiek ruszy do przodu, jeśli poprzednie schematy się powtórzą. Cokolwiek szykuje dla nas SSO, oby nadeszło szybko. Spoczywaj w pokoju, Elizabeth.

2/12/2019 10:00:00 PM

Czas Posprzątać Stajnie

Czas Posprzątać Stajnie
Cześć! Mam nadzieję, że nie tylko mnie denerwuje miszmasz w stajniach w całym Jorviku. Co się do stajni nie podejdzie, to nie ma w niej jakiegoś składu i ładu. Chyba, że w Eponie lub na Wyspie Padok, ale są to zadziwiające odstępstwa od reguły. Od dłuższego czasu myślałam coś z tym zrobić, więc o to zapraszam was wszystkich na małe ustawianie koni w moim wydaniu!

Po pierwsze muszę opisać wedle jakich zasad kierowałam się w tym projekcie. Po pierwsze, uznaję, że wszystkie stare konie zostaną umieszczone na targu. To samo dotyczy wszystkich startowcowych koni, które czekają na swoje modele. Nie biorę w liczebności pod uwagę koni z aplikacji oraz magików, gdyż nie znajdują się bezpośrednio w grze (lub są czasowe i mają własne miejsca). Liczę, że w każdym przedziale stajni mogę stać dwa wierzchowce. Skoro już wiecie na jakich zasadach się opierałam, to zacznijmy od rozpiski koni do ustawienia:
  • APH - 5
  • AQH- 7
  • Angliki - 7
  • Appaloosa - 2
  • Araby - 6
  • Clydesdale - 6
  • Connemara - 6
  • Fiordy - 6
  • Fryzy - 3
  • Fryzy Sportowe - 6
  • Haflinger - 4
  • Hanowery - 5
  • Islandy - 10
  • Jorvik Gorącokrwisty - 4
  • Kucyk Jorvik - 6
  • Lipki - 4
  • Luzytan - 6
  • Morgan - 9
  • Mustang - 8
  • Pintabiany - 6
  • Shire - 8
  • Szwedy - 6
  • Traken - 6 
  • Walijczyki - 7
Łącznie daje nam to 145 wierzchowców do ustawienia na mapie. Mam nadzieję, że nam trochę miejsce zostanie. Teraz trzeba policzyć ile miejsca i gdzie mamy. Policzę boksy, w których zwykle stoi 1 koń, ale SSO ustawia tam maksymalnie 2 konie. W ten sposób policzymy minimalną ilość miejsca. W miejscach gdzie boksy nie są oczywiste będę kierować się obecnymi końmi. Tym razem jednak podzielimy stajnie na poszczególne mapki:
  • DZW
Stajnia Złotych Liści - 5 boksów - 10 miejsc na konie
  • Srebrna Polana
Farma Marley'a przy belce - 7 miejsc na konie
Farma Malrey'a stajnia -  10 boksów - 20 miejsc na konie
Farma Steve'a - 6 miejsc na konie
Fort Pinta Barka - 6 miejsc na konie
Fort Pinta Stajnia - 5 boksów - 10 miejsc na konie
Fort Pinta Padok - 3 miejsca na konie
Winnica - 10 boksów - 20 miejsc na konie
  • Wschód Srebrnej Polany
Jodłowy Gaj - 14 boksów - 28 miejsc na konie
Valedale - 10 boksów - 20 miejsc na konie
Mistfall - 14 boksów - 28 miejsc na konie
  • PPK
Chata Hermita - 8 miejsc na konie
  • Urodzajne Hrabstwa (Epona + Jarlaheim)
Nowa Grań - 20 boksów - 40 miejsc na konie
Księżycowy Sierp - 10 boksów - 20 miejsc na konie
Farma Goldspurów - 5 boksów - 10 miejsc na konie
Wyspa Padok u Lizzy - 5 boksów - 10 miejsc na konie
Wyspa Padok u Dorith -  5 boksów - 10 miejsc na konie

Dostępnego miejsca jest: 143, przy założeniu, że w 1 boksie może stać 1 koń. Jeśli policzymy maksymalną ilość koni to wynosi ona: 256, ale nie oznacza, że nie da się pójść wyżej. Na barce w Forcie Pinta spokojnie zmieści się jeszcze parę koni, podobnie przy belce u Marley'a, ale uznajmy, że nie ma takiej potrzeby, bo mamy 145 konie na 256 miejsc. Damy radę.

Jaki jest mój cel uporządkowania? Chciałabym, aby konie danej rasy nie były porozrzucane po całej mapie, ale stały razem. Dlatego też dosłownie pod spodem będzie znajdowała się propozycja rozdzielenia koni, tak aby nie rozdzielać rasy oraz trzymać się mniej więcej poprzedniego podzielenia. Nie zwracam uwagi na minimalne poziomy wierzchowców podczas tego procesu, ponieważ wprowadzają one zbyt dużo zamieszania. Przejdźmy do podzielenia!
  • DZW
W DZW możemy pomieścić od 5 do 10 koni. Osobiście ustawiłabym tam wszystkie Hanowery, także zajęłyby wszystkie dostępne miejsca. Ustawiłabym je tam ze względu na to, że jest ich niewiele, więc byłoby miejsce na zapełnienie boksów innymi maściami. W dodatku stoją tam już dwa ich kolory, więc przynajmniej byłyby razem.
Stajnia Złotych Liści - 5 Hanowerów
  • Srebrna Polana
Farma Marley'as jest dość mądrze ustawiona. Przy belce stoją obecnie wszystkie APH (jest ich 5), więc zostawiłabym je tam wraz z dwoma Appoloosa.
W stajni zaś mamy 10 boksów, gdzie stoją prawie wszystkie mustangi. Moim zdaniem ostatni, zaginiony braciszek z Dundull powinien tam trafić. Jako, że stoją tam też AQH, to mogłyby tam trafić pozostałe, co daje nam łącznie 15 koni. Mieści się to jeszcze w 20 miejscach, które można tam stworzyć.
Farma Steve'a ma 3 Fryzy, które mogłyby tam na spokojnie zostać. Dodano tam jakiś czas temu Luzytany przez co stoi tam 6 koni. Uważam jednak, że zamiast Luzytanów mogłyby tam stanąć 4 Haflingery, których jest nieco mniej.
Stajnia Fortu Pinta jest okropnym miksem wszystkiego, który rozdałam po innych stajniach, co oznacza, że dosłownie przydałaby się nowa rasa, która mogłaby zapełnić tę pustkę. Moim zdaniem świetnie pasują tutaj Jorviki Gorącokrwiste (4 sztuki), które przyjdą do gry w najbliższą środę. Moim zdaniem jest to idealne miejsce dla nich.
Co do Barki zaś, to mogą tam zostać kucyki (6).
Padok pełni funkcję "pokazową" wobec nowych ras, chociaż zważywszy na Luzytana, który tam stoi już pół roku, to mogłyby tam stać po prostu 3 nowe konie, które wchodzą i po miesiącu mogłyby iść na swoje odpowiednie miejsce (a nie stać w stajni Fortu Pinta). Z tego względu nie powinny tam stać stałe konie.
W winnicy to tylko narobić na środek i wstawić chorągiewkę. Mamy do dyspozycji 20 miejsc i ja wstawiłabym tam wszystkie Luzytany, Araby oraz Trakenery, co daje nam 18 koni. Wypełniłoby to stajnię po brzegi, ale to w końcu Centrum Jeździeckie i fajnie, gdyby koni było tu dużo.
Farma Marley'a przy belce - 5 APH oraz 2 Appoloosa
Farma Malrey'a stajnia -  8 Mustangów oraz 7 AQH
Farma Steve'a - 3 Fryzy oraz 4 Haflingery
Fort Pinta Barka - 6 Kucyków Jorvik
Fort Pinta Stajnia - 4 Jorviki Gorącokrwiste
Fort Pinta Padok - brak koni
Winnica -  6 Luzytanów, 6 Arabów i 6 Trakenów
  • Wschód Srebrnej Polany
Jodłowy Gaj ma 14 boksów. Obecnie stoją w nim już Morgany i poszłabym tym torem dodając tam wszystkie morgany z gry, czyli 9 koni. Jako, że uchowały się tam również Szwedy (6), to dodałabym i je, co idealnie zapełni wszystkie boksy bez upychania towarzystwa. 
W Valedale jest 10 boksów i tutaj dodałabym wszystkie Fiordy (6), jako że oryginalnie Fiordy były w DUD. Będąc w Valedale są najbliżej stare lokacji.
W Mistfall postawiono kolejne Connemarki, które wchodziły do gry wraz z dodaniem tego terenu. W związku z tym dodałabym tam wszystkie Connemary.
Jodłowy Gaj - 9 Morganów oraz 6 Szwedów
Valedale - 6 Fiordów
Mistfall - 6 Connemar
  • PPK
Przy Chacie stoją już Walijczyki i tak powinny, moim zdaniem, zostać.
Chata Hermita - 7 Walijczyków
  • Urodzajne Hrabstwa (Epona + Jarlaheim)
W Nowej Grani mamy pełno boksów i koni, ale już teraz stoi tam 10 Islandów i powinny tam zostać. Pozostałe 10 boksów poświęciłabym na 7 Anglików. Jako, że większość lipków też się tam znajduje, a w sumie mamy 40 miejsc na konie, to myślę, że te 4 lipki spokojnie znalazłyby swoje miejsce w Nowej Grani.
W Księżycowym Sierpie wstawiłabym 6 Fryzów Sportowych, aby zostały już wszystkie w jednej lokacji.
Farma Goldspurów ze swoimi 5 boksami, to dobre miejsce na wszystkie Pintabiany.
Wyspa Padok u Lizzy mieści już Shire, a mając 10 miejsc wolnych, to spokojnie pomieszczą 8 maści.
U Dorith postawiono ostatnio Clydesdale i można tam spokojnie dostawić resztę, czyli 6 koni.
Nowa Grań - 10 Islandów, 4 Lipki oraz 7 Anglików
Księżycowy Sierp - 6 Fryzów Sportowych
Farma Goldspurów - 6 Pintabianów
Wyspa Padok u Lizy - 8 Shire
Wyspa Padok u Dorith -  6 Clydesdale

Jako, że jednak mapki wchodzą najlepiej, to postanowiłam zrobić jedną tutaj! Zapraszam:
Co myślicie o takim podziale koni? Ma to jakiś sens, czy było to wam raczej obojętne? Dajcie znać co myślicie i pochwalcie się swoimi podziałami, jeśli macie jakąś wizję! Komentarze są wasze.


2/05/2019 02:24:00 PM

Statystyki 2018 roku!

Statystyki 2018 roku!
Hej! Każdy rok przynosi nam 52 tygodnie, więc 52 aktualizacje. Jako, że często pod aktualizacjami jest bitwa o to, że "SSO nie dodaje nic" lub "SSO dodaje bardzo dużo", stwierdziłam, że fajnie będzie to zmierzyć w jakiś sposób.

Aktualizacje są przeróżne, więc pozwolę sobie sobie je podzielić na parę różnych kategorii. Następnie krótko opisze, która aktualizacja należy do jakiej i pokażę wam jaki treści w sumie weszły do naszej gierki. Najpierw omówmy kategorie:

  • Konie - Kategoria na nowe maści oraz nowe modele koni.
  • Zadania - Wszystkie questy (w tym reputacja), jeśli nie należą do głównej linii.
  • Fabuła- Tylko zadania głównej linii fabularnej.
  • Powtarzanki - Czyli aktualizacje, które już kiedyś były. Np. magiki, które już były lub powtarzające się eventy.
  • Eventy - Odnowione lub zupełnie nowe eventy w grze.
  • Wyścigi - Zmiany dotyczące wyścigów
  • Znajdźki - Wszystko co dotyczy gwiazdek, achievementów, czy innych tego typu elementów.
  • Funkcja - Mechaniczne lub fabularne ułatwienie jak np. tryb fotograficzny lub możliwość powrotu do Pandorii.
  • Odnowienie - Odnowienie fragmentu terenu lub postaci. Odnowione konie liczą się do kategorii Konie.
  • Ubrania - Kiedy wejdą nowe ciuszki i/lub zestaw dla konia. Nowe sklepy sprzedające ubrania też się tu liczą. Liczą się tutaj tylko ubrania, które są na stałe (nie znikną po evencie).
  • Zwierzaki - Nowe pety i torby do nich
  • Fryzury - Nowy fryzjer i style dostępne u niego. Makijaż tez się tu liczy.

Teraz pozwolę sobie przejść, do minimalnego omówienia każdej aktualizacji w 2018 roku oraz przypisania ich do danej kategorii. Aktualizacje mogą mieć więcej, niż jedną kategorię, gdy doszło więcej, niż jedna rzecz:
  1. 03.01.2018 - Konie - Dodano nowe maści Connemary i Hanowera.
  2. 10.01.2018 - Zadania, Znajdźki - Reputacja w Mistfall i 2 gwiazdki.
  3. 17.01.2018 - Konie - Nowe maści Magików.
  4. 24.01.2018 - Funkcja - Możliwość powrotu do Pandorii.
  5. 31.01.2018 - Zadania, Odnowienie, Funkcja - Questy w Mistfall, Odnowienie koni padokowych i skróty klawiszowe.
  6. 07.02.2018 - Konie - Odnowione szwedy.
  7. 14.02.2018 - Powtarzanki, Ubrania - Walentynki i doszedł Fioletowy Kucyk.
  8. 21.02.2018 - Zadania, Odnowienie - Questy Mistfall i nowe krowy. 
  9. 28.02.2018 - Zwierzaki, Funkcja - Mistfoksy oraz zdejmowanie czapki.
  10. 07.03.2018 - Konie, Zadania - Ratunek Hermana i nowe maści szwedów.
  11. 14.03.2018 - Powtarzanki, Funkcja - Tęcza oraz skrót klawiszowy na robienie zdjęć. 
  12. 21.03.2018 - Fabuła, Ubrania - Questy główne oraz ubrania u Farahah.
  13. 28.03.2018 - Powtarzanki, Event - Stare święta Wielkanocy i Królestwo w Chmurach.
  14. 04.04.2018 - Event, Powtarzanki, Funkcja - Targ Ubrań, Jojo Siwa oraz dodali dzienniczek z gwiazdkami.
  15. 11.04.2018 - Zadania, Event - Zadania z Korą i Jojo Siwa przybyła.
  16. 18.04.2018 - Konie, Zadania, Fryzury, Ubrania - Zadania z Thalią, Luzytany, Fryzura Jojo Siwy i nowy zestaw w JCP.
  17. 25.04.2018 - Funkcja - Tryb Fotograficzny i możliwość zmiany wyglądu konia.
  18. 02.05.2018 - Zwierzaki, Event - Terriery i zadania do Eventu.
  19. 09.05.2018 - Zadania, Konie - Nightdust i nowy luzytan do apki.
  20. 16.05.2018 - Zwierzaki, Odnowienie - Nowe wiewiórki i odnowiono dźwięki środowiskowe.
  21. 23.05.2018 - Funkcja, Konie - Nowe maści luzytanów i kolejna strona dzienniczka ze zbiorem postaci.
  22. 30.05.2018 - Powtarzanki,Funkcja, Ubrania - Festiwal Ziemniaka, Powiększona Szafa i nowe ubrania w UG.
  23. 06.06.2018 - Odnowienie, Zadania - Nowy cyrk + nowe zadania do niego.
  24. 13.06.2018 - Wyścigi - Zmiana w systemie wyników wyścigów, czyli medale.
  25. 20.06.2018 - Event - Nowa sobótka.
  26. 27.06.2018 - Konie, Funkcja - Nowe kucyki Jorvik, naprawiono karmienie koni i nonSR mogą skakać.
  27. 04.07.2018 - Fabuła, Funkcja, Ubrania - Frahah, Zadania główne i przyśpieszenie wszystkich kucyków do normalnej prędkości.
  28. 11.07.2018 - Fabuła, Znajdźki - Zadania główne i osiągnięcia.
  29. 18.07.2018 - Powtarzanki, Ubrania, Konie - Stare magiki, nowy zestaw w Fioletowym Kucyku oraz nowy kucyk w aplikacji.
  30. 25.07.2018 - Funkcja, Powatarzanki - Pogłaskanie konie, impreza plażowa oraz nowe podwózki.
  31. 01.08.2018 - Konie - Więcej kucyków jorvik.
  32. 08.08.2018 - Funkcja,Znajdźki - Więcej obrazków w zbiorze postaci, nowe osiągnięcia i poprawa zachowywania się konia po uderzeniu w przeszkodę.
  33. 15.08.2018 - Event - Wróciło Królestwo w Chmurach, ale z nowymi elementami.
  34. 22.08.2018 - Konie - Trakeny.
  35. 29.08.2018 - Ubrania, Wyścigi - Nowy zestaw w JCP, nowe kokardy, więcej spodni +5 oraz poprawiono medale nad tablicami.
  36. 05.09.2018 - Funkcja, Wyścigi - Ydris przepowiada przyszłość i dwa nowe wyścigi w cyrku.
  37. 12.09.2018 - Konie, Odnowienie, Funkcja - Kolejne Trakeny, odnowione owce oraz nowa funkcjonalność mapy z odnowieniem jej ikonek.
  38. 19.09.2018 - Zadania, Odnowienie, Zwierzaki, Konie - Odnowienie PPK i zadania z źrebakiem. Nowe psy oraz nowy traken w apce.
  39. 26.09.2018 - Event, Ubrania, Fryzury,Funkcja, Odnowienie - Targ mocy z nowymi zadaniami, nowy zestaw JCP, nowe włosy w JCP, opcja przechowywania włosów i makijażu w toaletce oraz zmiana działania autobusów.
  40. 03.10.2018 - Event, Funkcja - 7 urodziny SSO, opcja blokowania powiadomień zaproszeń i innych powiadomień.
  41. 10.10.2018 - Zwierzaki, Zadania - Mewy i zadania z odejściem Kalltersów.
  42. 17.10.2018 - Konie, Funkcja - Fiordy oraz działająca myjka w stajni.
  43. 24.10.2018 - Event, Konie, Funkcja - Nowe Halloween, Nowy magol i fiord oraz nowy system zarządzania stajnią.
  44. 31.10.2018 - Event - Zadania do eventu.
  45. 07.11.2018 - Konie - Odnowiony startowiec.
  46. 14.11.2018 - Konie - Nowe fiordy.
  47. 21.11.2018 - Odnowienie - Nowa Srebrna Polana.
  48. 28.11.2018 - Konie - Zercyk.
  49. 05.12.2018 - Powtarzanki - Wioska Świąteczna.
  50. 12.12.2018 - Konie, Event, Odnowienie - Nowy magik, nowe zadania w wiosce i odnowienie przeszkód.
  51. 19.12.2018 - Konie - Clydesdale i nowy luzytan w apce.
  52. 26.12.2018 - Event - Odnowiony Sylwester.
Teraz, skoro już mamy podzielone ładnie aktualizacje, to czas to uporządkować. Każda kategoria to jeden punkt. Jeśli zsumuję ile aktualizacji miało kategorię Konie, to wówczas (znając oczywiście sumę wszystkich punktów) można określić jaką częścią roku były aktualizacje z końmi. W ten sposób możemy podzielić sobie to wszystko ładnie w ten sposób:
  • Konie - 19 punktów
  • Zadania - 9 punktów
  • Fabuła - 3 punkty
  • Powtarzanki - 8 punktów
  • Eventy - 12 punktów
  • Wyścigi - 3 punkty
  • Znajdźki - 3 punkty
  • Funkcja - 16 punktów
  • Odnowienie - 8 punktów
  • Ubrania - 8 punktów
  • Zwierzaki - 6 punktów
  • Fryzury - 1 punkt
Jeśli się w niczym nie pomyliłam, to daje nam to łącznie 96 punktów za rok 2018. Gdyby każda aktualizacja miała tylko 1 kategorię za siebie, to mielibyśmy 52 punkty. W ten sposób jednak dostajemy "tak jakby" 1,8 razy więcej treści. Moim zdaniem jest się z czego cieszyć.
Jako, że wykresy wchodzą lepiej, to zróbmy jeden: 

Jak widać, najwięcej zajęły aktualizacje z końmi. Na drugim miejscu są nowe funkcjonalności, a potem eventy. Świetnie oddaje to, że w 2018 roku dostaliśmy mnóstwo nowych funkcji i nowych (lub odnowionych) eventów. Zadań mieliśmy niezwykle dużo w tym roku, chociażby patrząc na sam początek roku, więc osobiście jestem dość zadowolona. Ubrania i Zwierzaki są elementem, który dość mało mnie interesował, więc niestety te elementy mnie trochę ominęły. Odnowienie zaś, mimo że stanowi 8%, to jednak niesie za sobą dość dużo, bo oprócz genialnego PPK dostaliśmy CAŁĄ SSP.  Nieco gorzej jest z Powtarzankami, które chociaż stanowią tylko 8% aktualizacji, to jednak występowały dość często. Szkoda też, że fabuły było tak mało w 2018 roku, bo były to tylko 3 aktualizacje. Znajdźki, wyścigi oraz fryzury był marginesem w tym roku. Trochę szkoda, bo miałam nadzieję na nowy typ wyścigów.
Polecam gorąco chociażby przelecieć listę aktualizacji z 2018. Człowiek nabiera trochę nadziei na następną środę.

Co myślicie o takich statystykach? Chcielibyście więcej niektórych elementów, czy może niekoniecznie? Dajcie znać w komentarzach!


Copyright © 2016 Dragons in Jorvik , Blogger